Znikam - od wczoraj nie jadam kolacji, 
Nie pragnę tego, czego mi się zachce. 
Mnie barman wzrok swój, innym lej±c piwo, 
Nalewa krzywo.

Za dziewczynami nie wykręcam szyi, 
Sadzam po sobie pustkę w towarzystwie. 
Patrzę, co ze mnie pozostanie, gdy już 
Umrę nie wszystek.

Do "Nik", "Paszportów", "Tygodników" wszelkich, 
Zaproszeń, nagród, beneficjów, probostw 
Sam się za włosy wyci±gam z kolejki 
od słów do słowa.

Beatus ille, qui procul negotiis, 
Kto umie troski biał± kartk± przykryć. 
Kto ni± oddycha, ten będzie miał o czym 
Układać rytmy.

Tylko ukryte może być szukane. 
Tylko, co nie jest, może stać się. W ¶niegu 
Tęsknisz za sianem. Tylko rozjechanie 
Wyznacza niebo.

Tu, gdzie mnie nie ma, dobrze mi - ta ziemia 
Pełna jest stycznia, obietnicy ¶wierszczy. 
W li¶cie od ciebie przyjd± pozdrowienia 
I wyrok ¶mierci.